luxmed-magodent

19 czerwca 2018 godz. 13:13

JERZY STUHR opowiada o swoich doświadczeniach w chorobie nowotworowej a Prezes Anna Rulkiewicz o skoordynowanej opiece medycznej dostępnej w szpitalach onkologicznych Grupy LUX MED

Polscy pacjenci onkologiczni mają mniejsze szanse na wyzdrowienie niż chorzy w innych krajach europejskich. Brakuje nowoczesnych metod leczenia i wsparcia psychologów.

Według prognoz, choroby nowotworowe dotkną co czwartego Polaka. Szanse polskich pacjentów na wygraną walkę z chorobą wciąż są jednak ograniczone, głównie z powodu późnej diagnostyki i trudnego dostępu do nowoczesnych terapii. Co więcej, w polskich szpitalach nadal brakuje odpowiedniej opieki psychoonkologicznej.

http://www.biznes.newseria.pl/_ftp/_appliction/1902853887_luxmed_wsparcie_stuhr_s.mp4

Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że najczęściej występującym nowotworem jest nowotwór płuc i jelita grubego. Kobiety chorują też  na raka piersi, a mężczyźni na raka prostaty. Zgodnie z danymi WHO na świecie co roku diagnozuje się choroby nowotworowe u ponad 14 mln osób. W Polsce, według Krajowego Rejestru Nowotworów, rocznie przybywa ponad 150 tys. nowych chorych. Liczba ta zwiększyła się dwukrotnie w ciągu ostatnich trzech dekad. Według prognoz trend wzrostowy utrzyma się w kolejnych latach.

– Statystyka niestety jest nieubłagana. Co czwarty Polak zostanie dotknięty chorobą nowotworową – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Anna Rulkiewicz, prezes Grupy LUX MED. 

Z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego- Państwowego Zakładu Higieny za rok 2016 wynika, że rocznie choroby nowotworowe zabijają prawie 100 tys. Polaków, jest to jeden z najwyższych wskaźników umieralności w Europie. Równie niekorzystnie Polska wypada pod względem pięcioletnich przeżyć, odsetek tych pacjentów wynosi nieco ponad 40 proc., podczas gdy w większości krajów europejskich przekracza 54 proc. Mniejsze szanse polskich pacjentów na wygraną walkę z chorobą onkologiczną to efekt niedostatecznej ilości wyspecjalizowanych ośrodków medycznych, zbyt późnej diagnostyki, ograniczonego dostępu do nowoczesnego leczenia oraz braku opieki skoordynowanej.

– Najważniejsze jest to, aby z czyjąś pomocą ułożyć mapę choroby. Ja popełniłem ten błąd, że byłem kompletnie zdezorientowany i właściwie każdy zespół lekarzy brał inicjatywę w swoje ręce, co okazało się dla mnie nie takie znowu dobre – mówi Jerzy Stuhr, Stowarzyszenie Wspierania Onkologii Unicorn.

Skalę problemu w polskim systemie ochrony zdrowia dostrzega też sektor niepubliczny, który rozwija  kompetencje oraz infrastrukturę pozwalającą leczyć pacjentów z chorobą nowotworową. Przykładem jest należący do Grupy LUX MED szpital Magodent, który funkcjonuje w modelu skoordynowanej opieki. Obowiązuje tu Szybka Ścieżka Onkologiczna, która umożliwia pacjentowi z podejrzeniem choroby onkologicznej bezzwłoczne otrzymanie karty DiLO i włączenie go pod opiekę koordynatora. Nad przebiegiem leczenia czuwa Pielęgniarka Prowadząca, która sprawuje opiekę nad chorym od momentu przyjęcia do szpitala

– Jest to model primary nursing, oparty o model brytyjski, w którym pielęgniarka pełni rolę osoby prowadzącej opiekę nad pacjentem i zajmuje się nim od momentu pojawienia się w szpitalu, do momentu wypisu. Jesteśmy jedyną organizacją, która wprowadziła w Polsce to rozwiązanie na taką skalę  – mówi Anna Rulkiewicz.

Choroba onkologiczna wiąże się z wieloma problemami emocjonalnymi m.in. lękiem, złością i depresją. Holistyczne podejście do pacjentów obejmuje więc opiekę psychologiczną, pozwalającą pacjentowi i jego rodzinie zaadaptować się do nowej sytuacji, zrozumieć naturę choroby i pokonać strach. Odpowiednie wsparcie psychologiczne korzystnie wpływa na przebieg leczenia i zwiększa szanse pacjenta na wygranie z chorobą.

– Lekarzowi jest łatwiej leczyć pacjenta, który nie jest wystraszony, nie boi się. Z takim pacjentem jest zupełnie inna rozmowa. Bardzo zachęcamy, żeby lekarze posyłali do nas pacjentów, szczególnie takich, którzy są już po diagnozie i czekają na leczenie. Przychodzą do nas, a my uwalniamy ich od lęków – mówi Barbara Stuhr, Stowarzyszenie Wspierania Onkologii Unicorn.

Psychoonkologia jest dziedziną relatywnie młodą. W Polsce dopiero w 1992 roku rozpoczęło działalność Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne, którego celem jest wspieranie chorych i ich rodzin podczas leczenia, i mimo że dość prężnie się rozwija, powstają nawet studia podyplomowe przeznaczone dla studentów kierunków medycznych, to dziś w polskich szpitalach nadal brakuje odpowiedniej kadry mogącej zapewnić pacjentom odpowiednie wsparcie psychologiczne.

– Na gruncie krakowskim w szpitalach jest dramatycznie mało psychologów. Rozmowa psychoonkologa z pacjentem, który za moment idzie na operację, jest nie do przecenienia. Ten pacjent zupełnie inaczej później funkcjonuje  – mówi Barbara Stuhr.

– Do mnie zwracali się lekarze, żebym pomógł przy jakimś pacjencie, z którym oni sobie nie mogli dać rady. „Jak Pan do niego coś powie, to może to pomoże - bo Pan to przeżył” – mówią. A przecież ja nie jestem fachowcem, a psychoonkolog natychmiast by wiedział, jak odblokować tego pacjenta, żeby chciał żyć – dodaje Jerzy Stuhr.

W procesie opieki nad pacjentem istotną rolę odgrywają nie tylko doświadczeni psychoonkolodzy, ale także różnorodne grupy wsparcia. Grupa LUX MED współpracuje w tym zakresie z organizacjami pacjenckimi, takimi jak Fundacja OnkoCafe-Razem Lepiej. Model kompleksowej opieki medycznej wspierany jest przez nowoczesną infrastrukturę.

– Dbamy nie tylko o zdrowie psychiczne samego pacjenta, dbamy również o jego rodzinę. Kluczowa jest tu rola psychoonkologów i organizacji pacjenckich. Cały ten model wspierany jest przez bardzo dobrą, przyjazną i nowoczesną infrastrukturę – dodaje Anna Rulkiewicz.